sobota, 13 lipca 2013

Rozdział 5

Przy drzwiach stali :Niall,Zayn i Harry.Jak ich zobaczyłam miałam ochoty nogi z dupy powyrywać !
- Co wy tu robicie ?! - wrzasnełam na nich,a przy mnie momentalnie pojawił się Lou.
- Podsłuchiwaliście ?- spojrzał na nich ,a oni pokiwali przecząco głową.Znaczy Niall i Zayn, a Harry się uśmiechał i potakiwał.
- Harry ! Podsłuchiwałeś ! Jakbym nie miała złamanej ręki już dawno byś nie żył ! - wykrzyknełam w jego stronę i pobiegłam na dół do Liama.Nie wiedziałam co się tam dzieje.Ale nie obchodziło mnie to.Liam siedział w kuchni i pił kawę.Wskoczyłam mu na kolana,a on się lekko zdziwł.Więc szeroko się do niego uśmiechnełam.
- Czego chcesz Katniss ? -zapytałam patrząc na mnie
-Spacerku z Liasiem - powiedziałam patrząc mu w oczy
- Hmm... no dobrze.- zgodził się ,a ja zeszłam z jego kolan i pobiegłam do holu ubrać bluzę  i buty.Nie wychodziło mi to za dobrze.Jak już założyłam trampki ,nie potrafiłam ich zawiązać.A bluza  ciągle ze mnie spadała.Usłyszałam czyjś śmiech za plecami.Odwróciłam się i zobaczyłam rozbawionego Liama.
-Co cię tak bawi ? -uniosłam brew do góry.
- Wiesz ,pomogę ci.Dobrze ? -spytał miło
-Jasne - powiedziałam - bo ja zbytnio nie radzę sobie z tą ręką - posłałam mu miły uśmiech.On pomógł mi zawiązać trampki i ubrać bluzę.
- Dzięuję - powiedziałam.
-Nie ma za co ,Katniss. - powiedział - Chłopacy ! Ja i Katniss idziemy na spacer ! Nie zbużcie domu ! - krzyknął i wyszliśmy w stronę parku.

*W parku*
Siedzieliśmy na ławce przy fontannie i patrzyliśmy przed siebie.Tą ciszę przerwał Liam.
-Wiesz ,niedawno wróciliśmy z trasy koncertowej - powiedział
- Wiem ! Oglądałam wszystkie wasze koncerty.Byliście niesamowici - powiedziałam i się do niego uśmiechnełam
-Dziękuję. A wiesz ,że w sobotę mamy imprezę z okazji zakończenia trasy koncertowej ? -spytał mnie
- Nie . A ona nie miała być w tamtą sobotę ? -zdziwiłam się ,przecież Niall by mnie nie okłamał w związku z imprezą.
- Miała ,ale z powodu tego ,że byłaś w szpitalu jest przełożona.I wiesz ,każdy z kimś ma tam przyjść.Zaprosiłaś kogoś już ? -spytał z iskierkami w oczach.
-Nie jeszcze nie.Właściwie to dopiero się o tym dowiedziałam.Ale może zaproszę Josha ,albo Willa - puściłam mu oczko - a ty? - spytałam
- Ja ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz