wtorek, 9 lipca 2013

2 rozdział

W kuchni na stole było śniadanko.A przy stole siedział Liam.Louis i Harry się kłucili,ale nie bardzo wiedziałam o co.
- Louis ! Jesteś okropny ! Jak mogłeś ! - krzknoł na Lou ,Hazza.
- To było przez przypadek ! Specjalnie nie otworzyłem drzwi . Przecież ... o Katniss ! - powiedział Loui i zaczął mnie ściskać.
- Cześć Loui ! - powiedziałam.Z Louisem mam bardzo dobre kontakty.Ja wiem o nim wszystko ,a on o mnie.Traktujemy się jak rodzeństwo.
- Hej Kat - powiedział Harry od nie chcenia.Na początku dogadywaliśmy się ,ale teraz zaczął mnie zlewać.Skoro on to i ja !
- Co do kurwy nędzy zrobiłeś mojemu kochanemu Louiskowi ?! - krzyknełam na niego
- Ja ?! Co ja mu zrobiłem ?! Chyba na odwrót. - powiedział Harry.
- Ale ja nic nie zrobiłem ! -bronił się Louis
- Louis , proszę powiedz o co chodzi. - poprosiłam  bo już robiło mi się słabo od tych krzyków.Przecież ciągle jestem chora.A teraz kręci mi się w głowie.Superrr -.-
- No więc.Harry wypuścił swojego kota i on biegał po domu.A ja nie wiedziałem o tym i otworzyłem drzwi żeby wnieść swoje walizki i zakupy.No i kotek uciekł - powiedział na jednym wydechu.
- To kup  sobie nowego - powiedziałam i usiadłam do stołu.
- NIE ! JA CHCE TAMTEGO KOTA ! - wydarł się Hazz ,tak że aż podskoczyłam na krzesełku.Ale zignorowałam go i zaczełam jeść pyszne kanapki i pić herbatkę.Do mnie dołączyli się Niall i Zayn ,a Harry i Louis ciągle się kłucili.Jednak po 5 minutach doszli do porozumienia i również zasiedli do stołu.

* 4 godziny później *
Leżę sobie na kanapie pod cieplutkim kocykiem i powoli zasypiam.Już prawie mi się to udało,ale nagle poczułam jak unoszę się w powietrzu.Otworzyłam oczy i zobaczyłam Styles'a.
- Co ty do cholery robisz ? - spytałam unosząc brwi i robiąc śmieszną mine ,na co on się zaśmiał.
- Odpłacam się .Za to że broniłaś Louisa ,a nie mnie ! - krzyknoł i wrzucił mnie do basenu.Ale nic nie potoczyło się tak jak sobie to wyobrażał.Jak wpadłam udeżyłam głową o kant basenu i zaczeła mi lecieć krew.Straciłam przytomność.Jedyne co pamiętam to przeraźliwe krzyki.Później już nic.Tylko przeraźliwą ciemność.

Obudziłam się.Powoli otwierałam oczy.Byłam w białym pomieszczeniu.Na kanapie siedzieli :Liam,Zayn i Louis.Niall'a i Harrego nie było.Spojrzałam na nich jeszcze raz i powiedziałam.
- Co się stało ? - na co oni podskoczyli.Popatrzyli na mnie i zaczeli mnie przytulać.Gdy skończyli Louis powiedział.
- Harold wżucił cię do basenu.Ale mu nie wyszło i masz zabandażowaną głowę oraz złamaną ręke.Przykro mi - powiedział Loui.
- Rozumiem.Louis pójdziesz po lekarza.Strasznie kręci mi się w głowie - powiedziałam po czym zemdlałam....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz