Obudziłam się osłabiona.Tym razem wszyscy chłopacy byli ze mną ,nawet Harry.Niall jako pierwszy zauważył ,że się obudziłam.
- Jak się czujesz siostrzyczko ? - spytał mój kochany braciszek
- Niall - wyszeptałam i się lekko uśmiechnełam
-Nawet nie wiesz jak nas przestraszyłaś. - powiedział i mnie przytulił
- Naszczęście się obudziłaś i wychodzisz dzisiaj ze szpitala.Nareszcie - powiedział Louis ,uśmiechając się do mnie uroczo.
- Długo tutaj jestem ? - zapytałam się ich.
- No 3 dni. - powiedział Zayn - Josh był u ciebie codziennie ,tak jak Mell i Will. - powiedział
- Miło z ich strony. - powiedziałam
- Z tym się zgodzę - powiedział Liam.
- A wogóle to co sięstało przez te 3 dni ,bo ja spałam ,a wy ? - popatrzyłam się na każdego pokolei.
- Ja siedziałem przy tobie całymi dniami.W końcu nie mogłem opuścić mojej małej księżniczki - powiedział mój brat, i pocałował mnie w czoło.
- Nie takiej małej Nialler - wytknełam do niego język.- A ty Loui ? Moja kochana marcheweczko - powiedziałam do niego ,przesyłająć mu buziaczka.
-Ja też byłem tutaj codziennie.Nawet nie wiesz jak mnie wystraszyłaś tym omdleniem.- powiedział do mnie Loui. - Ale dzięki temu dowiedziałem się kilku rzeczy.Ale to powiem ci w domu.Na osobności. - puścił mi oczko.
- Dobrze Loui. I przepraszam ,że cię tak wystraszyłam. - powiedziałam do niego smutnym głosem
- Nic się nie stało ,Katniss.Dobrze ,że nic ci nie jest - przytulił mnie.
- Malik ! Gadaj mój ty bad bojuu - powiedziałam do niego ,a ten się uśmiechnoł
- Nie ma nic do gadania. Znaczy jest.Ale to nie przy nich.Bo wiesz ,kochanie tylko ty mi w tym pomorzesz - puścił mi oczko.
- Liaś ? Mój Daddy.Co u ciebie ? - spytałam uśmiechając się do niego ciepło
- Ja się cieszę ,że nic ci nie jest.Bardzo się o ciebie martwiłem. -powiedział i dał mi buziaka w policzek.
- Harry ? Co u ciebie ty zboczuchu ? - wytknełam mu język
- Nic ciekawego.- powiedział i zignorował mnie. Zrobiło mi się smutno. Dlaczego on się tak zachowuje ? Może się obwinia o to ,że jestem gdzie jestem.
- Chłopcy ... możecie mnie zostawić samą z Harrym ? - spytałam .Oni przytakneli i wyszli.
- Co ty chcesz ,Kat ? - spytał mnie Harry i pierwszy raz od chyba miesiąca na mnie spojrzał.To już nie był ten wesoły Harry.To był smutny Harry.Nie mój wesoły ,skaczący i wiecznie śmiejący się Hazz.
- Dlaczego się tak zachowujesz ? Harry ? - spojrzałam na niego smutna
- Czyli jak ? - spytał oschle
- No tak ! Jesteś hamski ! Ignorujesz mnie ! I nie jesteś tym moim wesołym i pogodnym Haroldzikiem ,którego tak uwielbiałam ! Zmieniłeś się ! Dlaczego ? -spytałam
- Nie twój interes - powiedział hamsko
- Ale co ja ci zrobiłam ? Ja nie wiem co. Harry. Ty już wogóle na mnie nie patrzysz.Nie jesteś tym miłym i uroczym Harrym - powiedziałam ,a łzy zaczeły spływać mi po policzkach - No spójrz na mnie wkońcu ! - krzyknełam przez łzy.Harry spojrzał na mnie i spóścił głowę w dół,patrząc na swoje buty.
- To nie tak miało być... -powiedział
- Harry ,idź po lekarza. -powiedziałam bo nagle zaczeło robić mi się niedobrze.
- Co ? -spytał przerażony
- IDŹ PO LEKARZA ! SZYBKO !- krzyknełam i zaczełam łapać się za brzuch.
* Oczami Harrego *
Po chwili patrzenia jak ona cierpi ,wybiegłem z sali mijając chłopaków.Popędziłem do lekarza i wszystko mu opowiedziałem.A ten pobiegł do mnie do jej sali.
- Co się stało ? -spytał się Katniss
- Boli mnie brzuch i jest mi niedobrze - powiedziała i zrobiła się zielona.
Lekarz zawołał pielęgniarke ,a mnie wyprosili z sali.Strasznie się martwiłem o Katniss.To wszystko przeze mnie !
- Co się stało ? Harry ? Halo ! - krzyknoł Louis
- Ja ... nie ... nie wiem. Ja nie wiem . Louis - popatrzyłem na niego ze łzami w oczach.A lekarz wyszedł z sali.
- Doktorze ? Co z nią ? - spytałem
- Jej stan się polepszył.Nadal może wrucić do domu.Ale przepisze leki ,ponieważ bóle brzucha mogą powrócić.Niech przez najbliższy tydzień się nie przemęcza i proszę jej nie denerwować.- powiedział.
- Ale z jakiego powodu ma te bóle brzucha ? - spytał Liam
- Miała przecież operacje. To po operacjach normalne - powiedział
- Jaką operacje ? - zdziwiłem się
- Operacje.Jej czaszka doznała uszkodzenia i musieliśmy wykonać operacje.A te bóle brzucha są przez to ,że dziewczyna jest młoda ,a organizm nieprzywykł do obrażeń. - powiedział - wypis jest gotowy. Zaraz go przyniosę i leki też.Proszę spakować pacjętkę.
Gdy to usłyszałem szybko wpadłem do jej pokoju...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz