poniedziałek, 8 lipca 2013

Rozdział 1

   Jestem Katniss Horan.Mam 16 lat. Mieszkam z moim starszym bratem w Londynie, ponieważ dostałam się tutaj do szkoły aktorskiej.Bardzo mi się w niej podobało.Moimi przyjaciółmi są : Josh ,Will oraz Melanie. Chodzimy razem do szkoły i zawsze razem się trzymamy.

    Od 6 miesięcy chłopacy są w trasie koncertowej i wracają jutro.A ja jestem chora.Nic nie mówiłam bratu ,bo by się martwił.Muszę posprzątać przed ich przyjazdem ,ale nie wiem jak to zrobić.Leże na tej głupiej kanapie już kilka dni i ciągle źle się czuje.Z trudem chodzę do łazienki.Ale muszę coś wykombinować.Moje rozmyślenia przerwał dzwonek do drzwi.Wstałam i zaczełam iść do drzwi.
Otworzyłam ,a moi przyjaciele wlecieli do mojego domu tratując mnie.
- Dzięki. - burknełam ,ledwo wstając z podłogi.
- Och ,Katniss.Ty niezdaro ! - krzykneła Mell.
- Ja niezdarą ?! - popatrzyłam na nią z pod byka.
- Tak ty kochanie. - powiedział Josh i pomógł mi wstać.
- Jedyny dobry - powiedziałam i go przytuliłam.W końcu to mój najlepszy przyjaciel.
-Dobra nie przytulajcie się tak bo rzygne.- powiedział Will i się zaśmiał.
- Dobra. Mniejsza. Po co przyszliście ? Jestem chora nigdzie z wami nie wyjdę. -powiedziałam patrząc na każdego pokolei.
- Kat ,wiemy że jesteś chora dlatego tu jesteśmy ! Przyszliśmy z pomocą.Masz burdel,a jutro będą tu chłopacy.Mówiłaś nam przez skypa ,że nie dasz sama rady.Więc jesteśmy.- powiedziała Mell.
- Oooo ,jesteście tacy kochani. Aż chce mi się żygać tęczą. -powiedziałam głupio się uśmiechając.
Josh puścił im oczko ,a oni sobie poszli.On natomiast wzioł mnie na ręce i zaczoł nieść do salonu.
- Josh ty idioto ! Puść mnie! Josh !- krzyczałam na niego i mu się wyrywałam.Ale on nic nie mówił tylko położył mnie na kanapie i przykrył kocem. Ukucnoł przy mnie i wyszeptał.
- Katniss ty mój chorowitku.Leż sobie ,a my posprzątamy.- dał mi buziaka w nos i poszedł.Ja natomiast zaczełam oglądać jakiś film.Chyba horror.Nie wiem.Ale wiem ,że był nudny.

Po kilku godzinach obudziły mnie czyjeś głosy.
- Ale ona słodko wygląda !- powiedział chyba Will
- Wiem. Ale ma włosy poczochrane - powiedziała Mell
- Pff..rozczulacie się nad tą okropną bestią ,a nie robicie jej zdjęcia ? No bez jaj - powiedział Josh i wyciągnoł z kieszeni telefon.Wtedy się obudziłam  i krzyknełam.
- NIE JESTEM SŁODKA WY PASKUDY. NIE ROBIĆ ZDJĘĆ ! NIE GAPCIE SIĘ TAK ! - wrzeszczałam na nich.
- Ciii.... cichutko skarbie. Tu masz herbatkę i kanapki. - powiedział Josh
- Dziękuje Joshii - uśmiechnełam się ,co on odwzajemnił.
- Dobra my lecimy ty trolu zasmarkany - powiedziała Mell i mnie przytuliła.Tak zrobił każdy z nich.
- To pa ! Dozobaczenia w poniedziałek ! Kocham was - powiedziałam jak już wychodzili
- My ciebie też kochamy Katniss - powiedział Josh i zamknoł drzwi.
Jak już wyszli zabrałam się za jedzenie kanapek.Były pyszne ! Później zaczełam iść do góry.Wziełam prysznic i poszłam spać.
Rano obudziły mnie wrzaski i skakanie po łóżku.
- Co tu się kurwa dzieje ?! - krzyknełam i przetarłam oczy.
- To tak się wita braciszka ? - spytał Horanek
- NIALL !!!!! - krzyknełam i rzuciłam się na niego.
- KATNISS !!!!! - zrobił to samo.
- Nawet nie wiesz jak tęskniłam - powiedziałam chwiejnie wstając
- Byłaś wczoraj na jakiejś imprezie ? Haha . Wyglądasz jakbyś miała kaca - powiedział obejmując mnie od tył Zayn.
- Jestem chora.Leże w łóżku od 4 dni i nic. Jakaś masakra - powiedziałam ze smutną miną.
- To niedobrze - powiedział brat. - chodź idziemy na śniadanie małą - pocałował mnie w czoło i wziął na ręce i tak poszliśmy do kuchni gdzie ...

\ I jak ? Co myślicie ? Fajny ? :) to mój pierwszy w życiu więc licze na waszą opinie. :D Jak będą 2 kom. pisze następny ,jak nie to nie będę kontyuować :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz